Na początku...

Na początku...
Maleńka Hija w pościeli

niedziela, 9 września 2012


Wiedziałam, wiedziałam, że to nastąpi, lecz nie wiedziałam kiedy...
Nie pasuję tu, nie pasuję tam...
Nie pasuję do tych ludzi, większość mnie nie obchodzi odkąd zobaczyłam, że są mi obcy jak OBCY.
Czuję się jak stopa, którą uwiera za mały pantofel.
Jak dłoń w za małej rękawiczce.
Jak biodra w niedopinających się spodniach.
Jak szyja w za ciasnym kołnierzyku.
Z tym da się żyć, lecz przeszkadza na każdym kroku, irytuje. Nie mogę zmienić siebie, a dopasować się nie da.
I znowu jestem zbyt głupia, by to zrozumieć, co jest nie tak WE MNIE.
PS " Dopomóż mi, Boże, żebym się dzisiaj nie wpakował w jakąś historię, która mnie raczej nie obchodzi." Sted

poniedziałek, 10 października 2011

Niepokoju, mój niepokoju!



Mój Ty jedyny i niezmienny w swej niepokojącej postaci, mój Ty niezwyciężony... Towarzyszu mój nielubiany i niechciany, wierny... Słabości moja, siło nieodkryta, sprawco depresji i nieprzespanych nocy... Kiedy mnie opuścisz?

piątek, 4 marca 2011

piątek, 16 kwietnia 2010

W przestrzeni mojej wyobraźni...




Skąd w ludziach tyle wewnętrznego ekshibicjonizmu, skąd tyle uczuć na pokaz.
Co takiego? Że mój osąd zbyt surowy? Pewnie nie rozumiem, że przeżywanie można uczynić spektaklem. Rzeczywiście- nie. To przekracza moje stałe i niezmienne granice myślenia o tym, co wspólne, a co- tylko własne, intymne. Wiem, moja wina. Jak zawsze.
Dotychczas myślałam, że jak boli, bardzo boli, jak jest smutno, gdy rozpaczliwie...brakuje słów, by nazwać te stany...Myliłam się?

środa, 6 stycznia 2010

O buncie, tęsknocie i niezrozumieniu...

Ile lat trzeba przeżyć i przetrawić na rozpatrywaniu wszelkich aspektów życia i siebie, by zyskać spokój i akceptację? I czy to w ogóle jest możliwe? A może nie wszyscy mają to szczęście zrozumienia, O CO IM W ŻYCIU CHODZI? Może mnie ono nie dane?
I tylko już nie chcę słyszeć o pokorze! Słowo pokora rodzi we mnie gniew i bunt!
Jedyne, co mnie pociąga, to walka; z losem, z sobą, ze światem...o kawałek wolności, o skrawek niezależności, o prawo do popełniania błędów i robienia głupot bez bycia ocenianą! Na każdym kroku!

czwartek, 9 lipca 2009

O wolności wilczej...



"Dla Czeczenów z kolei wilk stał się symbolem wolności, niezależności i godności, a także życia według własnych zasad. Postrzegali go oni jako zwierzę przybierające w razie zagrożenia postać nieustraszonego wojownika."

piątek, 26 czerwca 2009

I wciąż mi to nie daje spokoju...




"Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z absolutnym spokojem wewnętrznym, z odzyskaniem indywidualności. Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego, można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia, które uprzytamnia nagle własną nicość w rosnącym przeraźliwie ogromie wszechświata."